Niezwykłe, jaką przyjemność mogą dać zwykłe zakupy w supermarkecie. Że można sobie wybrać coś, podotykać, podjechać wózkiem. I okulary, i Hopper, i Rosetti w jednym miejscu. A w domu czekają Wysokie Obcasy z dwóch tygodni, takie ładne, kolorowe i nieprzeczytane...
dotykać, dotykać, dotykać. Nie, nie wstydzę się.
31 sierpnia, 2008
30 sierpnia, 2008
29 sierpnia, 2008
return
przylecial i wzial. Prosto w chmury, niczym Kleopatre w mleko. Odstawil na ziemie ojczysta, ukochana prawie tak jak lacinski alfabet i schabowe.
Ryszard sie lasi. Niedziela wolna. B spi. Cykaja swierszcze. Czytam, co u Ag dwoch. Zaczynam wracac, umyslem.
umowilam sie na wino:)
Ryszard sie lasi. Niedziela wolna. B spi. Cykaja swierszcze. Czytam, co u Ag dwoch. Zaczynam wracac, umyslem.
umowilam sie na wino:)
16 sierpnia, 2008
*
samolot pisze wiersz na niebie
wysylam go do ciebie
taki krotki esemes
czekam przylec i mnie wez
czekam przylec i mnie wez
wysylam go do ciebie
taki krotki esemes
czekam przylec i mnie wez
czekam przylec i mnie wez
15 sierpnia, 2008
dom
"bycie znow w domu" to stan dziwny. absurd goni absurd, a jest tak nieprzyzwoicie przyjemnie ! postoj w szczerym polu, dziwnie zgaszone cieple slodkie wino, dzudo-wariacje babci, brak polskich znakow w mozliwosciach anglo-jezycznego kompa. I jakby medale sie sypnely...:) Poza tym rozchelstane parady przed kolegami brata, lesne zagubienia i Maja coraz smielsza, coraz weselsza, coraz bardziej moja.
Ale tez chwile trudne. Trudno patrzy sie na cialo matki- cialo zmeczone, choc jeszcze mlode. Juz niezdolne, juz niechcace. Cialo przerodzone, cialo pomarszczone, cialo mimowolnie przyciagajace grudki ziemi. Wzruszajace i odpychajace zarazem. Cialo bezradne, a ukochane. Cialo bezwarunkowe. Od ktorego nie moge i nie chce sie uwolnic.
Ale tez chwile trudne. Trudno patrzy sie na cialo matki- cialo zmeczone, choc jeszcze mlode. Juz niezdolne, juz niechcace. Cialo przerodzone, cialo pomarszczone, cialo mimowolnie przyciagajace grudki ziemi. Wzruszajace i odpychajace zarazem. Cialo bezradne, a ukochane. Cialo bezwarunkowe. Od ktorego nie moge i nie chce sie uwolnic.
12 sierpnia, 2008
o kobiecości
11 sierpnia, 2008
09 sierpnia, 2008
mataviejitas
"W listopadzie 2002 r. 83-letnia Ana Aguilar Camin została pobita, a później uduszona kablem od żelazka w swoim domu niedaleko lotniska.
W marcu 2003 r. 78-ltnia Leonora Toledo została uduszona poduszką w mieszkaniu w centrum Mexico.
W listopadzie 2004 r. 88-letnia Margot Mariscal została uduszona paskiem w dzielnicy Tacuba.
W sierpniu 2005 r. 92-letnia Maria de los Angeles Repper została uduszona chustą w dzielnicy Escadon. Na jej ciele znaleziono liczne ślady pobicia. "
bardziej absurdalnie brzmi to, co powyżej, czy to, co poniżej?
"Juana Barazza została skazana na 759 lat więzienia. Jesli zostaną jej udowodnione wszystkie zbrodnie, może się okazać, że zabiła około 80 kobiet, a wtedy kara wzrośnie trzykrotnie"
cholernie trzepiący artykuł w Wysokich.
"Stare baby w kościołach mówią, ze zbliża się koniec świata. Zastanawiam się, czy nie mają racji"
(http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53669,5542737,W_nastepnym_numerze.html)
W marcu 2003 r. 78-ltnia Leonora Toledo została uduszona poduszką w mieszkaniu w centrum Mexico.
W listopadzie 2004 r. 88-letnia Margot Mariscal została uduszona paskiem w dzielnicy Tacuba.
W sierpniu 2005 r. 92-letnia Maria de los Angeles Repper została uduszona chustą w dzielnicy Escadon. Na jej ciele znaleziono liczne ślady pobicia. "
bardziej absurdalnie brzmi to, co powyżej, czy to, co poniżej?
"Juana Barazza została skazana na 759 lat więzienia. Jesli zostaną jej udowodnione wszystkie zbrodnie, może się okazać, że zabiła około 80 kobiet, a wtedy kara wzrośnie trzykrotnie"
cholernie trzepiący artykuł w Wysokich.
"Stare baby w kościołach mówią, ze zbliża się koniec świata. Zastanawiam się, czy nie mają racji"
(http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53669,5542737,W_nastepnym_numerze.html)
08 sierpnia, 2008
S A M S O N
your hair was long when we first met
and history books forgot about us
and the Bible didn't mention us
Samson came to my bed
told me that my hair was red
he told me I was beautiful
and came into my bed
I cut his har oneself one night
a pair of dull scissors and a yellow light
and he told me that I'd done alright
and kissed me till the morning light
you are my sweetest downfall
I loved you first ...
and history books forgot about us
and the Bible didn't mention us
Samson came to my bed
told me that my hair was red
he told me I was beautiful
and came into my bed
I cut his har oneself one night
a pair of dull scissors and a yellow light
and he told me that I'd done alright
and kissed me till the morning light
you are my sweetest downfall
I loved you first ...
07 sierpnia, 2008
Po pierwsze - i, jak mi się wydaje, w perspektywie zblizenia do Vee, wazne- nie lubię Małego Księcia. Darzę zaś wielkim sentymentem XVIII- wieczne portrety pięcioletnich ksiąząt i infantek w strojach koronacyjnych.
Z fotografiami Vee jest jak z poezją maski. Bohater wciela się w kogoś, podszywa, udaje. Ale tytuł jest mylący. Owszem, przyjęcia urodzinowe dzieci często organizowane są w formie balu przebierańców. Ale dziewczynki u Vee to nie wrózki, królewny czy czarownice. Nie piraci, nie superbohaterowie. Dziewczynki Vee to staruchy, małe lolity, baletnice, panienki z dobrych domów, czarne aniołki.
Nieznośnie pcha mi sie na usta Lacan (który, swoją droga doskonale potrafi odrzeć intelektualne porozumienie z erotycznego napięcia, czyż nie, Drogi Ka?). Że tozsamość, ze lustra. Ja czytam ze zdjęć Vee próbę uświadomienia. Bo co to znaczy, ze dziewięciolatka wydawać mi się moze dziwką albo dziewczynką z zapałkami? Tym razem to nie siła sugestii, to nie puszczenie magicznego oczka.
Birthday Party stanowi swoisty masaż. Przyjemny, acz na tyle mocny, bym później przez długie godziny nie zapomniała o istnieniu zadnego z mięśni pleców. Speers pokazuje, ze to, za kogo uważamy druga osobę, zalezy tylko od nas. Lub - z innej perspektywy - nie mam żadnego wpływu na to, jak postrzegają mnie ludzie.
Dlatego moge Cię postrzegać jako urzędnika; formalistę, z którym załatwiam interesy urzędowe; moge Cię postrzegać jako fotografa, oceniać przez pryzmat Twojego hobby. Podczas, gdy dla mnie będziesz miec twarz czułego kochanka, inne mogą Cię wspominać jako masochistę, osobę oziębłą lub niezaspokojoną. A przeciez (?) jesteś jeden.
Dlatego wydaje mi się, ze gdyby Vee wykorzystała jako modelkę tylko jedną dziewczynkę- zadne ze zdjęć nie straciłoby na sile przekonywania. I dlatego te fotografie tak męczą, w tak jadowity sposób nasycają moje oczy.
W przeciwieństwie do malarstwa pałacowego (tam "powaga roli", w jaka zostają wtłoczone dzieci, jest tak bezapelacyjnie sztuczna, ze wywołuje uśmiech. Napięcie rozładowuje wyobraźnia, która podpowiada obraz: w przerwie między kolejnymi plamami na płótnie maluchy bawią się ze zmanierowanym dworskim pieskiem, albo zaśmiewają do łez oglądając popisy arlekina na godziny) fotografie Vee nie mają w sobie nic z ironii.
Czuję się rozbrojona śmiertelną powagą ich prawdy.
06 sierpnia, 2008
03 sierpnia, 2008
Normalność ma charakter detaliczny, nie sprzedają jej hurtowo.
\Malutki leży opatulony w kołdrę, rozregulowany całodziennym bólem głowy, nie może zasnąć. Czarna podsypia na plecach. Za moją sprawką przed chwilą skończyły się sardynki, biały ser, ogórek, żółty ser i pudding. Jutro jedziemy do Zakopanego odwieźć foty Witkacego (sic!), pojutrze przyjeżdża Ł (swoją drogą- ciekawe JAK będzie, kiedy się tu zainstaluje na stałe), a w środę idziemy z malarzem na drinka. Oglądam film o wiele mówiącym tytule "Dakota works hard for her grade" i nie mogę sie oprzeć, by nie napisać o Vee Speers. Ale o niej jutro\
tak to jest jak się za długo siedzi w pracy
02 sierpnia, 2008
9
"Śnię:
Bolą mnie kości. Jestem sam w dużym mieście, czekam na jakiś list, jakiś telefon. Nie znam nikogo w mieście. Wychodzę wśród lodowatej mgły i kupuję dwie puszki z jakąś ciemną substancją, pęk ziół, trochę chleba i sera. Jest już noc. Oprócz ziół kupuję czasopismo ze zdjęciami nagich kobiet. W łazience wybieram najładniejsza kobietę (jest w niej coś z południowej półkuli czy ze Wschodu, twarz, która nie daje się sklasyfikować- ma duże oczy, jest przyzwoita); odwrócona jest tyłem, klęczy i pomimo tej pozycji widze obfite włosie jej łona. Włosy spadają na jej gołe plecy i teraz ukazuje profil. Onanizuję się patrząc na jej pośladki, jej długie włosy, jej dziewczęcy profil, ale właściwie nie widzę nic, gdyż mój umysł, moje pragnienia, mój głód są dalekie, gdzieś w powietrzu, między noca a dniem. Kładę się i czekam na coś przy zgaszonym świetle. Jestem zmęczony, bardziej czekaniem niż czymś innym. Od czasu do czasu serce mocniej mi bije. Lekarz, tuż obok mnie, mówi, że to rzecz normalna- ale w jakiś sposób niepokoi mnie to. Nic się nie dzieje. Jesteśmy w krematorium. Nie chcieli mnie tu wpuścić, abym nie pomieszał prochów zmarłych. Ale prochy sa moje, mówię. Jeśli tak, to w porządku. Płomienie ogarniają moje ciało."
z rozdziału : Limfa Labiryntu
"Śni mi się kobieta bez twarzy, leżąca obok mnie z pianą na ustach i wydzielająca ostry zapach:na ciele ma ciemne pręgi. (Tak naprawdę nie widzę tego, ale tak właśnie jest). Wstydzisz sie tańczyć w mojej obecności? - pytam ją. Czy to jest Ruth ta kobieta bez twarzy? - Wstydzisz się mnie, który ma odciski na rękach i rany na ciele, a tańczyłem na ulicy Vieira Fazenda stojąc na kafelkowej podłodze i całowałem dziewczynę z ciemnym zębem w ustach? Ogień i miecz w mojej głowie, żar w siatkówce, pot i ślina, wydzieliny, muskuły i kości. Jest trzecia, sąsiedzi śpią przed kolorową telewizją. Czyjś głos-Uwaga na ranę na czole. Fotografia mojej matki w ramie oblamowanej perłową masą zajmuje cały niewidzialny ekran."
(Rubem Fonseca, Wielkie emocje i uczucia niedoskonałe)
(Rubem Fonseca, Wielkie emocje i uczucia niedoskonałe)
Subskrybuj:
Posty (Atom)






