no matter where we are
We're always touching by underground wires
23 czerwca, 2010
07 czerwca, 2010
Lucrecia
Założyłam sobie filtr na emocje, których nienawidzi. Współpraca idzie nam całkiem nieźle - odsiew jest spory, a rezultaty wymierne. Ja też spokojna, taka bardziej Beckett niż Cortázar. Znosimy to nawet zadziwiająco dobrze - ostatecznie nie każdy implant uzyskuje błogosławioną akceptację.
Czasem mam ochotę spuszczać powietrze z balonów. Kiedy indziej wystarczy wrócić na noc do ciała, nie zawodzą nigdy koszmary.
Czasem mam ochotę spuszczać powietrze z balonów. Kiedy indziej wystarczy wrócić na noc do ciała, nie zawodzą nigdy koszmary.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
