30 grudnia, 2008

pamiętniki



Niedawno przeszukane i przeczytane stare zapiski. Piorunujące wrażenie. Dwa powyżej z pamiętników niedawnych, kartkowych i momentalnych. Świadectwo kończącego się roku. Zmian porównywalnych do reverse print. Nie komentuję, bo nie muszę.

27 grudnia, 2008

P: Z czym ci sie kojarzy House of the rising sun?

Ja: w kolejnosci: z wanna (bo lata temu sluchalam tego w kapieli, przy zgaszonym swietle), z Toba, z ojcem. A tobie?

P: :) Dwie pierwsze odpowiedzi:)
______________________________________________________________________

Majka i mama wygladaja przez okno. Mama, ze niebo takie sine i brudne, a dziecko na to : "y, y, y, myc". Madre to dziecko.

26 grudnia, 2008

ciekawe, dlaczego wszystkie opakowania po moich prezentach przypominaja pudelka na kapelusze...

pees - bede twoja puma:)

21 grudnia, 2008

trzy razy es

sushi
skręt
sally mann

17 grudnia, 2008

common green

Dni ostatnie zdecydowanie bardziej. Nawet Ona zaczepia, uśmiecha się. Nawet On, po latach chce być blisko.

Kupowanie prezentów. To jest to. Chciałabym się tym zająć zawodowo. W tej kwestii jestem ponadprzeciętnie kreatywna.

Fragment rozmowy sms-owej / w temacie:
Ja: Cytuję: "Praca dla kreatywnych - roznoszenie gazety Metro". Co Ty na to?
B: -
Ja: moja koleżanka z roku się zaręczyła!
B: I to jest zadanie dla kreatywnych.

pees- te niekupione buty wydają się jeszcze piękniejsze, kiedy Frankie wzdycha do dziewczyny z tego żółtego brazylijskiego miasta...

07 grudnia, 2008



'Go, forget me- why should sorrow
o'er that brow a shadow fling?
Go, forget me- and tomorrow
brightly smile and sweetly sing.
Smile - though I shall not be near thee.
Sing, though I shall never hear thee"

Beckett/Wolfe

03 grudnia, 2008