w taj płycie. po raz kolejny, nieodwracalnie. chwilowo tyle:
w głowie mi się przepaliły
wszystkie bezpieczniki
szlag trafił święty spokój
roztrzaskał liczniki
cała jestem bałaganem
bitwą wojennym stanem
nie nie nie nie
nie jestem spokojna
w mojej głowie wojna
przerwa w dostawie, spacja
sama jestem sobie winna
jestem inna niż powinnam
poza normę wystrzelona
i wykolejona
ja ocean niespokojny
w mojej głowie gwiezdne wojny
poza normę się wystrzelam
i raz po raz wykolejam
maria-awaria
30 września, 2008
27 września, 2008
prosto.
23 września, 2008
Chce mieć turban kolorowy
schować w nim swe cztery głowy
pierwsza głowa jest ognisko
lubi patrzeć na twe włosy
gdy swobodnie latasz nisko
druga głowa chowa lasy
wstydem włosy drżą rażone
gdy odpinam twoje pasy
trzecia głowa zwie się glina
me paznokcie rzeźbią bruzdy
twoje ciało się zagina
czwarta głowa to wodospad
początek i koniec w wodzie
sprawa jest dziecinnie prosta
22 września, 2008
20 września, 2008
smile, you are in candid camera !
Przykładowe tematy prac dyplomowych absolwentów mojego kierunku studiów:
- Bankowość islamska.
- Powstanie i rozwój piłki nożnej na ziemiach polskich do roku 1939.
- Obraz wroga klasowego w powieści socrealistycznej.
- Amway w Polsce- network marketing czy sekta ekonomiczna?
- Detektyw- stereotypy a realia. Organizacje detektywistyczne w Krakowie w latach 90-tych XX wieku.
- Role społeczne kobiet kreowane w miesięczniku "Cosmopolitan".
- Motocykl jako element kultury.
Bez komentarza//
- Bankowość islamska.
- Powstanie i rozwój piłki nożnej na ziemiach polskich do roku 1939.
- Obraz wroga klasowego w powieści socrealistycznej.
- Amway w Polsce- network marketing czy sekta ekonomiczna?
- Detektyw- stereotypy a realia. Organizacje detektywistyczne w Krakowie w latach 90-tych XX wieku.
- Role społeczne kobiet kreowane w miesięczniku "Cosmopolitan".
- Motocykl jako element kultury.
Bez komentarza//
18 września, 2008
http://gruppof.blogspot.com/2008/04/rainy-day.html
16 września, 2008
poczekalnia
Życie stało się bardziej kołdrowo - kanapowe, od kiedy (bojąc się o te części mnie, które są z cukru) nie wychodzę z wieży. Całe życie myślałam, że księżniczek nie obowiązuje nakaz noszenia parasola w dni deszczowe, jednak jak widać deszczowy tydzień potrafi mnie podporządkować nawet najbrutalniejszemu z praw wyimaginowanego królestwa.
Nie ma nic bardziej irytującego niż niemożność pójścia do kina. Szczególnie kiedy czuje się, że ten film przyciąga, namawia (nie żeby nachalnie, co to, to nie, ale zawsze to bardziej elegancko odpowiedzieć entuzjastycznie na pierwsze zaproszenie niźli czekać na powtórne zawiadomienie).
Na szczęście lekarstwa pierwszej potrzeby zawsze pod ręką- kraciasta koszula, pomarańczowe Hallsy, ***stronicowa historia fotografii, herbata z cytryną i ciepłe czarne futro z termoforem.
pees- chwała wszystkim użytkownikom aukcji internetowych, którzy z taką hojnością używają słów : dzianina, gruby, warkocz, narzutka, długi, sweter. Dziękuję wam, rozdawcy ciepeł wymyślonych.
Nie ma nic bardziej irytującego niż niemożność pójścia do kina. Szczególnie kiedy czuje się, że ten film przyciąga, namawia (nie żeby nachalnie, co to, to nie, ale zawsze to bardziej elegancko odpowiedzieć entuzjastycznie na pierwsze zaproszenie niźli czekać na powtórne zawiadomienie).
Na szczęście lekarstwa pierwszej potrzeby zawsze pod ręką- kraciasta koszula, pomarańczowe Hallsy, ***stronicowa historia fotografii, herbata z cytryną i ciepłe czarne futro z termoforem.
pees- chwała wszystkim użytkownikom aukcji internetowych, którzy z taką hojnością używają słów : dzianina, gruby, warkocz, narzutka, długi, sweter. Dziękuję wam, rozdawcy ciepeł wymyślonych.
14 września, 2008
być po słowie
"Chciałby sobie teraz polamentować lakrimozić doloryzować mizererzyć z rozpaczy się powić powyć poskowyczeć pozawodzić, puscić sobie jakiegos smutnego kontratenora, gorącą wodę do wanny, a potem krew"
"Biali,żółci, czarni, czerwoni, wszyscy dymają nas prosto w polską mysl szkoleniową. My mamy, kurwa, antyfutbol w genach!"
Kuczok
"Biali,żółci, czarni, czerwoni, wszyscy dymają nas prosto w polską mysl szkoleniową. My mamy, kurwa, antyfutbol w genach!"
Kuczok
12 września, 2008
senność
"Zaczyna go dotykać, uciskać, żeby sprawdzić miejsca ewentualnych złamań, tu cię boli i tu, i tu, mój biedny bolesny Pięknisiu, któryś cierpiał rany, zmiłuj się nade mną, daj się pomiłować, czy kiedykolwiek ktoś dotykał cię tak delikatnie, czy zaznałeś takiej czułości, chyba nie, Pięknisiu, bo mrużysz oczy, zadrżałeś, lecz przecież nie z bólu, moje dłonie złagodzą twoje boleści, znam sie na cudzym bólu tak, jak ty na własnym, cały jesteś w bliznach, pełno na tobie śladów pól bitewnych, pożogi, klęski i sromoty, czytam z twoich blizn jak z naskalnych rytów, jesteś Pięknisiem z historią, tyle bólu ci zadali niedobrzy ludzie, że się od niego uzależniłeś, jak cię nie boli, to nie czujesz, że żyjesz, prawda, mój Pięknisiu, ty się bólu nie boisz, ty się boisz pieszczot, boisz sie, bo ich nie znasz, przyjemność osłabia czujność, odwraca uwagę, ktoś mógłby się do ciebie włamać, okraść z ciebie samego, to niebezpieczne, ty jesteś swój, swój chłopak, a nawet mężczyzna, swój, a nawet mój Piękniś, jesteś teraz jak piesek z azylu, który nie wiedział, że ludzka ręka może nie bić, tylko głaskać, ugłaskałem cię, Pięknisiu, domyślasz się chyba, że już dawno ustaliłem, co ci jest, już dawno powinienem cię odesłać na gipsownię, już od kilku minut jesteś łaskaw dawać sie głaskać, popatrz, zdjąłem już rękawiczki "
Kuczok
Kuczok
10 września, 2008
07 września, 2008
Marsz Jamników , Kraków 2008




próba przedarcia się przez rozgorączkowany tłum zalegający ulicę floriańską około południa w dniu dzisiejszym poskutokwała chorym zainteresowaniem powodem dla którego w tak absurdalny dzień o tak absurdalnej porze tak absurdalna orkiestra pogania małe poprzebierane pieski a ich włacicieli doprowadza do najwyższego podniecenia
A tu swięto - zdjęcia z marszu jamników, niech Bóg ma je w swojej opiece.(http://photos.trout.pl/thumbnails-61-page-1.html)
02 września, 2008
nie powiem od kogo dostałam
po rozmowie z Tobą tak bardzo zaschło mi w gardle skarbie
że mógłbym się napić z kałuży
a Ty byś mnie podrapała za uchem
;>
że mógłbym się napić z kałuży
a Ty byś mnie podrapała za uchem
;>
przed-poŁUDnie
Wizyty w muzeum są może nieco szkolne w formie, aczkolwiek w treści- im starszam- tym bardziej interesujące. Nie bardzo mogę sie teraz skupić, słuchając Marii Pe pieprzącej swoje miasto, w każdym bądź razie : Boznańska, Nowosielski, Lutyński,Czekała. Jakby zasiedzieli mi się w głowie.

"Kwiaciarki" Boznańskiej. Wcale nie tak monochromatyczne jak na obrazku. Podniecają mnie estetycznie koczki dziewcząt - dają wrażenie dyscypliny, jakiejś wyższej harmonii. Nie mówiąc już o dziewczynce odwróconej do widza plecami. Jej poza jest superwyzywająca - irytuje mnie, że nie wiem, czy jej oczy są spuszczone, czy jest skromna jak młodsze koleżanki. Bo może właśnie patrzy ponad nie, w okno, może kwiaty na stole w ogóle jej nie interesują. I to odbicie z lewej strony. Lustro, albo obrazek. Staje się ciekawe, kiedy mogę wybrać, kiedy nic nie jest do końca proste.

Nowosielskiego uwielbiam bez większych wyjątków. Inna rzecz, że tego, co najbardziej podobało mi się na wystawie, nie da sie odszukać w sieci. "Egzekucja" (rok wykonania dziwnie odniósł mnie do sytuacji kobiet linczowanych za utrzymywanie stosunków z niemieckimi żołnierzami po wojnie)i "Koleje żelazne". Więc dodałam ten akt, bo wydaje mi się, że znam modelkę. Choć to raczej mało prawdopodobne, byśmy z Jerzym mieli wspólnych znajomych. To może ten niebieski wydał mi się taki znajomy...
Na koniec coś, co faktycznie porusza. Nie potrzeba zbędnego komentarza. Siła polskiej animacji.
do poczytania- kawałek o muzyce dla rybek. ENJOY:>
http://artpapier.com/?pid=2&cid=2&aid=1028

"Kwiaciarki" Boznańskiej. Wcale nie tak monochromatyczne jak na obrazku. Podniecają mnie estetycznie koczki dziewcząt - dają wrażenie dyscypliny, jakiejś wyższej harmonii. Nie mówiąc już o dziewczynce odwróconej do widza plecami. Jej poza jest superwyzywająca - irytuje mnie, że nie wiem, czy jej oczy są spuszczone, czy jest skromna jak młodsze koleżanki. Bo może właśnie patrzy ponad nie, w okno, może kwiaty na stole w ogóle jej nie interesują. I to odbicie z lewej strony. Lustro, albo obrazek. Staje się ciekawe, kiedy mogę wybrać, kiedy nic nie jest do końca proste.

Nowosielskiego uwielbiam bez większych wyjątków. Inna rzecz, że tego, co najbardziej podobało mi się na wystawie, nie da sie odszukać w sieci. "Egzekucja" (rok wykonania dziwnie odniósł mnie do sytuacji kobiet linczowanych za utrzymywanie stosunków z niemieckimi żołnierzami po wojnie)i "Koleje żelazne". Więc dodałam ten akt, bo wydaje mi się, że znam modelkę. Choć to raczej mało prawdopodobne, byśmy z Jerzym mieli wspólnych znajomych. To może ten niebieski wydał mi się taki znajomy...
Na koniec coś, co faktycznie porusza. Nie potrzeba zbędnego komentarza. Siła polskiej animacji.
do poczytania- kawałek o muzyce dla rybek. ENJOY:>
http://artpapier.com/?pid=2&cid=2&aid=1028
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)


