14 października, 2008





"(...) ona i ono, dotknięte tym samym miłosnym lub żałobnym znieruchomieniem, wpośród dziejącego się świata. Jedno jest przyklejone do drugiego, całym ciałem, jak skazaniec przywiązany do trupa w pewnych torturach czy jak te pary ryb (chyba rekinów, według Micheleta), płynące w połączeniu, jakby w wiecznym zespoleniu miłosnym"

Barthes