14 stycznia, 2009

a maja już umie liczyć do dziesięciu

smutno tak jest jak choro. do lela nie można pojechać, się pobawić. na zajęcia fajne nie, a na nudne trzeba. i w allegro się siedzi się kusi. i skody starej nie można po ojcu odziedziczyć.

są też plusy. dużo herbaty się pije i muzyki słucha się różnej. masaż pleców jest i czekoladki są. i czyta się, ostatnio Wilde'a na przemian z literaturą hiszpańską wszystkich epok.

ale ostatecznie jedyny ważny fakt ostatnich dni to ten, że MAJA umie liczyć. do dziesięciu. od czegoś trzeba zacząć.