15 stycznia, 2009

INNE bajki

Jechałam tramwajem. Ścisk, godziny szczytu. Zaglądałam dziewczynie przez ramię, nieładnie, fakt. Kasowała smsy od chłopaka. Po kolei, od najstarszych. On, że ona zazdrosna, że o co, że dlaczego, czy robi mu na złość. I że na pewno go nie kocha, i że to pewnie koniec będzie. A na koniec: czy to naprawdę warto zazdrościć mu futerału do telefonu; przecież on też nigdy wcześniej nie miał?!
I tak mi się to zgrało z M. znajomymi, którzy na sugestię, coby zajrzeli na grzende.pl i wyzbyli się swego baba-do-garowego filtra prychali: fe, jakie to lewicowe !

dla mnie, dziękować, inna bajka