02 lutego, 2010

PRAPARATY

Lekkie czasy ciężkich chorób

zarażałem i byłem zarażany, niech świadczą:
zapach chloroformu, fioletowe oczy konia
w zaprzęgu, życie pszczół w roju i osa,
którą utopiłem w butelce.

klucz leży w kinach, w starych radiostacjach-
rzeczy nie znikają, gdy przestajesz patrzeć-
(pinezka pod paznokciem i pinezka w sercu)
dobrze przećwiczyli z nami ważne elementy

i życie jest już wszędzie- w windzie, gazecie-
fiszbiny, kształtki, zaślepki; zdrowie i przemysł
idą przecież w parze; komisariaty i stancje
są już gotowe na przyjęcie.


ale w każdym kwitnieniu są początki gnicia,
ten trójkąt w górze to już dzisiaj wakat.
martwa jest ręka, która przypinała tabliczki.

wystarczy przekręcić klucz, wrzucić monetę;
kiedy się oparzysz, zostanie pęcherzyk
i albo cię wchłonie, albo kiedyś pęknie.