22 września, 2009

meble z przeszłością

Ostatnie poszukiwania stołu wzbudziły sentyment. Przypomniała mi się nieodżałowana ława z pierwszego mieszkania moich rodziców; stół, przy którym zasiadało 15 osób na okoliczność obchodzenia Bożego Narodzenia u Babci Ady (a który w tym roku znalazł przeznaczenie w czyimś kominku); moje jasne, proste biurko. I kiedy natknęłam się na projekt Agnieszki Lasoty "Meble z przeszłością" stwierdziłam, że to jest stół, jakiego pragnę. I to jest rodzaj kultywowania pamięci, którego pożądam. Dwa materiały tak inne: transparentność szkła i ciężar gatunkowy drewna; nowy początek i zapach minionych zim. Tak doskonale połączone, a w środku kawałek opowieści.

Robię się sentymentalna.