22 lipca, 2009

z archiwum. znalezione przy przeprowadzce.

Papieros. Lufa rewolweru. Kobiecy palec serdeczny. Sznur marynarski. Gałąź. Wąż ogrodowy. Boże, jaka jestem głodna.

Nie no, to pewne, że nie chciał ze mną rozmawiać. Ubrał się szybciej niż ja, niedokładnie. (...) W ogóle nie wspomniał o scenie; Boże, w końcu zabiłam się dla niego, zaraz po tym jak on zabił się dla mnie. Buty. (...) No, i tym razem już nie pytał, czy przeszkadza mi to, że pali.